Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

October 31 2012

09:14
Człowiek, który ze zmiennym szczęściem od 20 lat trzęsie Polską, dowiódł, że dla niego granic nienawiści politycznej nie ma.

(...)

Wystarczył kłamliwy "news" w gazecie niegdyś poważnej, by rozpętać stugębną kanonadę najdzikszych oskarżeń. Gdy przeczą im fakty - tym gorzej dla faktów.

(...)

Za chwilę Polacy pójdą na groby, będzie okazja znów ich emocje rozwibrować, urządzać sabaty nad ofiarami tragedii smoleńskiej. Za chwilę przejdzie po Warszawie "marsz niepodległości", będzie znów okazja, by w towarzystwie skrajnych nacjonalistów i kiboli lżyć wolną Polskę jako "okupację", "kolonię", "kondominium rosyjsko-niemieckie".
http://wyborcza.pl/1,86116,12772121,Trucizna_Kaczynskiego.html

October 27 2012

00:12

September 22 2012

11:03

September 18 2012

11:26
Self-publishing is at a stage analogous to the early days of Wikipedia, when users were reluctant to trust information contained in a communally written encyclopedia. It turns out that online democracy performs quite an effective self-regulating function.

(...)

Perhaps the discipline of tapping 140 characters on Twitter will one day give rise to a form as admirable and elegant as haiku was in its day. Perhaps the interactive features of graphic display and video interpolation, hyperlinks and the simultaneous display of multiple panels made possible by the World Wide Web will prompt new and compelling ways of telling one another the stories our species seems biologically programmed to tell.

(...)

The digital world has two cankers that constantly gnaw away at all notions of permanence: fragmentation and endless revisability. The former of these is our daily lament about our wired world: too much information, too many content providers, not enough time to begin to absorb any of it. The latter is less discussed. Yet the instant and infinite revisability of virtual text means that authors can continuously “improve” their work, perhaps in response to criticism, perhaps simply because writers are never truly ready to part with their creations. The notion of a definitive edition of an enduring work may soon disappear.
http://reviewcanada.ca/essays/2012/09/01/all-is-not-vanity/

September 16 2012

16:59
Play fullscreen
apparently nothing.
Reposted byhoundsoflovenuwanda

September 04 2012

12:21
Play fullscreen
every penny of it.

August 20 2012

01:34
Reposted bybudas budas

August 07 2012

20:11
Portrait of Lord Russell by Norman Rockwell
Reposted bynoemi noemi

August 06 2012

22:15
22:13
2418 9102 500

July 26 2012

16:50
Every 18 months, the minimum IQ necessary to destroy the world drops by one point.
— Moore's law of mad science
Reposted byyourswaykoalaonrockstutus

July 22 2012

19:32
Chcesz zarabiać pieniądze? To zajmij się bankowością inwestycyjną, handlem bronią albo narkotykami, bo tam są wyższe marże.
http://wyborcza.pl/magazyn/1,126180,11743099,Strzelaj__bo_ide_po_swoje.html
Reposted bymaraskowakocioleknieobecnoscsmutazosalternatywnieptasheqzEveRhadjasoberAmeba

July 21 2012

21:32
(...) dyktat efektywności, narzucony przez cywilizację techniczną, w której wszystko można zmierzyć i porównać, przenika do wszelkich sfer życia. Zmieniamy szkoły i uniwersytety w fabryki, w których powtarzalni i wymienni bezimienni nauczyciele mają dokonywać transferu kompetencji i umiejętności do bezimiennych zasobów ludzkich, które po opomiarowaniu metodą żmudnych i długich testów staną do konkurencji z robotami, by walczyć o uznanie systemu. I ze smutkiem odkryją, jak napisał przed laty technologiczny wizjoner Bill Joy, że przyszłość ich (nas) nie potrzebuje.
http://www.polityka.pl/nauka/czlowiek/1528879,1,czy-facebook-uczyni-nas-rozbitkami.read
Reposted bysucznik sucznik
15:39
20 lat temu, kiedy rozpoczęła się w Polsce wielka przemiana, kiedy zachłysnęliśmy się wolnością, wielkie wrażenie zrobiła na mnie wypowiedź Tadeusza Kantora o nowych ekipach rządzących. Kantor mówił, że z zapartym tchem słuchał tego, co mówią politycy tej wolnej Polski, od których tyle oczekiwaliśmy. A wtedy premierem został Tadeusz Mazowiecki, więc nie byle kto, elita. "Słuchałem uważnie - mówił Kantor - ale żaden z tych polityków nie wypowiedział słowa sztuka. Oni pożałują tego, oni przez to przegrają".

Czy to nie jest tak, że rozczarowanie Kantora brało się z tego, że w PRL-u był przez władze hołubiony?

Można wziąć poprawkę na artystyczny egotyzm Kantora, ale w tym zdaniu jest coś profetycznego i tego zdania nie można zlekceważyć. Kantor zwrócił uwagę, że możemy coś bezpowrotnie stracić, zepsuć w impecie przemiany.

Czego pan jako twórca teatralny oczekuje od polityków?

Aby byli bardziej wychyleni w stronę kultury. Kultura i sprawy zagraniczne to dwa niezwykle delikatne obszary działania władzy, które są rodzajem papierka lakmusowego wskazującego na jakość danej ekipy. Wymagają awangardowych umiejętności. Jesteśmy w stanie przeboleć, że jest mało pieniędzy, ale nie można przeboleć, że partnerzy z rządu podejmują powierzchowne i nonszalanckie decyzje, bez prawdziwego wejścia w dyskurs. W niedawnym wywiadzie minister kultury Bogdan Zdrojewski oznajmił, że jest konserwatystą. To oczywiście jego sprawa, ale pomyślałem sobie, czy minister kultury (a więc również sztuki) ma prawo być konserwatystą. Czy można być konserwatystą, nawigując mechanizmami sztuki, która z natury swej jest progresywna, wyprzedzająca czas, awangardowa?

Oprócz kultury minister odpowiada także za dziedzictwo narodowe, które wymaga konserwatywnego podejścia.

Czy jednak obecna formuła "Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego" nie jest absurdalna? Łączenie w jedną strategię, w jedno myślenie przechowywania czegoś, co było i animowania czegoś, co się rozwija wydaje mi się fatalnym pomysłem. Postawy osobiste naszych szefów, a co za tym idzie również decyzje wobec zjawisk i problemów kulturowej awangardy wydają mi się prowincjonalne. Nie są oni zorientowani ani nie biorą udziału w kulturowym i artystycznym światowym dyskursie, a sądząc po rezultatach i decyzjach, kręgi ich konsultantów to raczej kulturowa konserwa bardziej myśląca o własnych zagrożonych interesach niż o rozwoju czegokolwiek.

Zawsze pojawia się argument, że jesteśmy na dorobku, odrabiamy zaległości, a społeczeństwo jest biedne i nie stać nas na taką kulturę, jaką mają Francuzi czy Niemcy.

Oszczędzanie na kulturze się nie opłaca. Wiemy dzisiaj, że miasta, które są żywymi ośrodkami kultury, o wiele szybciej się rozwijają gospodarczo, są na ten temat dobrze udokumentowane prace naukowe. Pilnowanie i siedzenie na tradycji nie rozbudza nowego życia.
http://wyborcza.pl/1,112395,11994072,Krystian_Lupa__Polskie_panstwo_snu.html
Reposted bymetametadichotomoskasessitainaczej

July 20 2012

11:51
Some paintings are meant to be appreciated in silence - but not this one. It is called Unravelling Boléro, by Canadian artist Anne Adams, and is a bar-by-bar representation of the popular classical piece Boléro by Maurice Ravel.

When Adams completed Unravelling Boléro in 1994, her brain was starting to be affected by a neurodegenerative condition called primary progressive aphasia. It later robbed Adams of speech, and eventually took her life.

In its early stages, however, the condition seemed to unleash a flowering of neural development in a brain area that integrated information from different senses. In part, Unravelling Boléro may be a beautiful symptom of a terrible disease.

Ravel is thought to have suffered from the same condition, which may have drawn him towards repetitive patterns such as the themes that cycle through Boléro. Adams was unaware of this, and of her own condition, while working on her painting.

As well as losing language, patients with progressive aphasia can develop repetitive behaviours. Could the repeating themes of Ravel's Boléro and Adams' interest in the piece be early signs of their neurodegenerative conditions? It's a fascinating idea, but impossible to know for sure.

Reposted by44rapsodiasofast

July 19 2012

13:35
(...) o katolicyzmie wolno dziś myśleć jedynie jako o sile zdolnej do oporu, a Bóg stał się pistoletem, z którego pragniemy zastrzelić Marksa. To jest święta tajemnica, która chyli głowy wytrawnych masonów, z laickich felietonów wygnała dowcip antyklerykalny, poecie Lechoniowi dyktuje wzruszające strofy do Matki Boskiej, socjalistyczno ateistycznym profesorom przywraca wzruszającą niewinność z czasów pierwszej komunii i w ogóle działa cuda, o jakich dotąd nie śniło się filozofom. Ale… jestże to triumf Boga czy Marksa? Gdybym był Marksem, byłbym dumny — ale gdybym był Bogiem, czułbym się, jako absolut, trochę nieswojo.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik"
Reposted byshezz shezz

July 08 2012

09:22
Udało nam się - za pomocą kilkuset pomników polskiego papieża rozsianych po kraju - zrobić z Jana Pawła II coś w rodzaju krasnala ogrodowego, udało nam się z katastrofy lotniczej zrobić pogański kult, betonowy tupolew jest czymś na kształt totemu, trzeba go wpisać do jakiegoś rejestru i chronić, bo to jest prawdziwa emanacja polskości, niestety.
http://wyborcza.pl/1,75968,12074303,Smolensk_z_betonu__czyli_katolickie_poganstwo.html
Reposted byelwenkasoberglupiasukajoannprosiaczekkollhaberheroine88KurkaWyluzujpapajomymajosteppenbialasmierc

July 05 2012

17:59
1355 7dde 500
Reposted bypawelesztukamatorkaJewka

July 03 2012

07:28
Caffeine crystals
Reposted bykaczo kaczo

June 24 2012

08:09
Reposted fromeat-slow eat-slow
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl